W lokalnej telewizji został opublikowany w materiale newsowym (kilka sekund), fragment sprawdzianu ucznia z nazwiskiem i oceną. Materiał ten wyemitowano raz, po czym natychmiast usunięto z anteny. Mama ucznia żądała przeprosin. Pytanie na jakiej podstawie i w jakim zakresie może oczekiwać przeprosin, bo ustawa reguluje kwestie sprostowania, ale nie tego typu sytuacji. Co najlepiej zaproponować stronie w takim przypadku?
minut
wyświetleń
Odpowiedź:
Odpowiadając na zadane pytanie można zaproponować np. wizytę ucznia w państwa telewizji, będzie na pewno to ciekawe doświadczenie.
Natomiast analizując opisaną sytuację trzeba ustalić czy rzeczywiście w opisanym przypadku doszło do naruszenia poufności danych osobowych, kto za to odpowiada i czy na podstawie danych ujawnionych w tym materiale możliwa jest jednoznaczna identyfikacja ucznia oraz jakie ewentualne negatywne konsekwencje mógłby ponieść z tego tytułu uczeń. W opisanym zestawieniu danych: imię i nazwisko ucznia, ocena i nazwa szkoły, do której uczęszcza uczeń teoretycznie możliwa jest identyfikacja ucznia, lecz wystarczy że dwóch uczniów szkoły noszą to samo nazwisko i jednoznaczna identyfikacja jest już wątpliwa. Następna wątpliwość to odpowiedzialność względem danych dotyczącym wyników ucznia w nauce – niewątpliwie Administratorem danych uczniów jest szkoła. I to na szkole spoczywa obowiązek ich odpowiedniego zabezpieczenia.
Rozporządzenie RODO w odniesieniu do działalności dziennikarskiej stosuje wiele włączeń od jego stosowania, lecz nie zwalnia z obowiązku zapewnienia zdolności do ciągłego zapewnienia poufności, integralności, dostępności i odporności systemów oraz usług przetwarzania, o której mowa w art. 32 ust. 1 lit. b) RODO. I to na Państwu jako Administratorze spoczywa obowiązek zastosowania odpowiednich środków zapewniających poufność, np.: anonimizacji danych emitowanych materiałów.